fot. Wojciech Woś

Roztocze – dlaczego warto tam jechać?

Zdecydowałam się drugi raz odwiedzić Lubelszczyznę (poprzednio byłam tam rok temu na weekend). Miałam poczucie, że nie zobaczyłam jeszcze wszystkiego, że to ważny teren do eksploracji. W 2016 roku ruszyłam na Roztocze z Iwoną, tym razem skład i charakter wypadu zmieniły się całkowicie – oprócz Miłosza pojechał z nami też Wojtek. Tym razem już nie […]

Holandia

Holandia i Belgia na weekend – co zobaczyć?

Myślałam sobie, że podróż samolotem jest poza moim zasięgiem. Ze względu na fobię społeczną ograniczyłam podróże w zasadzie tylko do samochodu, a latająca maszyna zdawała się czymś całkowicie nierealnym. No ale w Holandii mam przyjaciółkę, z którą koniecznie chciałam spędzić trochę czasu. I to z Miłoszem, bo ona też ma syna, więc chciałyśmy, żeby młodzież […]

Dania

Dania w sześć dni – jak zobaczyć Jutlandię i nie zbankrutować?

Moje pierwsze prawdziwe wakacje od wielu lat. Od czasów liceum moje wyjazdy ograniczały się do dwóch czy trzech dni, na dodatek gdzieś w niewielkiej odległości od domu. Tym razem miało być inaczej – do zrobienia minimum 2000 kilometrów i całe sześć dni w podróży. A i kierunek wyjątkowy – moja wielbiona od zawsze Skandynawia! Chcecie […]

Nowy Sącz

Nowy Sącz – dlaczego warto tam pojechać?

Myślę, że większość z nas ma takie miejsce na mapie, czy to w Polsce czy poza granicami państwa. Drugi dom, małą ojczyznę. Miejsce, za którym tęsknimy, do którego wracamy z przyjemnością i poczuciem, że jesteśmy tam, gdzie być powinniśmy. Dla mnie takim właśnie drugim domem jest Nowy Sącz. To tu urodziła się moja mama, tutaj […]

Bieszczady widok

Widoki, które chciałabym wziąć na wynos

Robię kiepskie zdjęcia. Dawniej używałam przynajmniej prawdziwego aparatu, ale niestety – zepsuł się. Teraz mam tylko telefon nie pierwszej nowości. Bo ten lepszy, a jakże, zepsuł się. Efekt, jaki jest, każdy widzi na zdjęciach na blogu, a ostatnio też na Instagramie. Dlatego przestałam uwieczniać widoki i dokumentuję tylko fakt, że naprawdę gdzieś byliśmy. Dzięki temu […]

Karvina

Palmy, góry, obce kraje – weekend na 100%

Długo musieliśmy czekać na pierwszy wyjazd w 2017 roku. Ja ostatni raz ruszyłam w świat w listopadzie 2016, z Miłoszem byliśmy na krótkiej wycieczce pod koniec października. Dlatego kiedy w końcu wszystkie okoliczności ułożyły się korzystnie musiałam wycisnąć z tego wypadu tyle, ile tylko mogłam. Pierwotnie to miał być tylko jednodniowy wyjazd do Gliwic, do […]

Katowicki spodek

Chorzów, Katowice, Żory w kilka godzin

Niby z Kielc na Śląsk nie jest szczególnie daleko (ok. 160 km do Katowic), ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby wybrać się w te strony. Tam jest przecież brudno, szaro, wszędzie kopalnie, pył i smród. I tak sobie we mnie tkwiły stereotypy przez lata, aż do przełomu września i października 2015. Po […]

Nie taka ta zima zła

Wiecie, co to jest sbiten? Ja jeszcze tydzień temu nie miałam nawet pojęcia, że istnieje. Trafiłam na tę nazwę robiąc research do artykułu i musiałam sprawdzić, o co chodzi. Otóż sbiten to pity od wieków w Rosji i na Ukrainie rozgrzewający napój na bazie miodu, wody i przypraw korzennych. Coś jak grog, tylko bez procentów. […]

Rzucić to wszystko. Bieszczady

Początek września 2015. W moim życiu trwają apokalipsy. Batalie sądowe z wtedy jeszcze mężem. Groźby, wyzwiska, przetrzymywanie Miłosza pomimo postanowień sądu, regularne wizyty policji. Nastawianie małego przeciwko mnie. Byłam naprawdę na skraju wytrzymałości. Zbliżał się weekend sądownie przyznany ojcu. Trzęsłam się na samą myśl o tym, co się będzie działo w chwili „przekazania” i co […]

3 dni to już duża podróż

Wakacje 2015. Nie było mowy o dłuższym wyjeździe, bo po pierwsze nadal dołek finansowy, a po drugie Miłosz ma widzenia z ojcem w każdy wtorek i czwartek. Możliwości dogadania się z tamtą stroną brak, więc musiałam pokombinować. Myślałam, myślałam i… wymyśliłam! Weekend w Nowym Sączu, czyli góry, piękne widoki i darmowy nocleg u rodziny. Ale […]