Refleksja przy reniferach – tyle niezwykłości w zasięgu naszej ręki!

Muszę odejść na chwilę od chronologii zdarzeń. Od końca listopada, przez choroby, okres świąteczny i kiepską pogodę nie miałam okazji nigdzie się ruszyć ani sama, ani z Miłoszem. Zamiast tego czytam. Chłonę biografie himalaistów, czytałam o popkulturalnym tripie Jakuba Ćwieka po Stanach, oglądam filmy o Wandzie Rutkiewicz i słucham audiobooków. Dziś zaczęłam „Dobra krew. W […]

Bez czasu, bez pieniędzy – da się tak podróżować?

Nie zawsze jest czas na porządniejszą podróż. Nie zawsze też są na nią środki. Co prawda większość organizowanych przeze mnie mikrowypadów kosztowała niewiele więcej niż samo paliwo, ale to przecież też jest jakaś kwota. W tych pierwszych miesiącach samodzielnego macierzyństwa musiałam mocno przeorganizować swoje życie, żeby wystarczyło mi na opłacenie rachunków, przedszkola, lekarstw i wszystkich […]